Lenovo X300
Marzec 22nd, 2009W marcu 2006 roku kupiÅ‚em laptopa – IBM ThinkPad T42. Przez te trzy lata pracowaÅ‚o mi sie na nim tak dobrze, że w odstawkÄ™ poszedÅ‚ domowy desktop. WspaniaÅ‚a jakość wykonania, miaÅ‚ tylko jednÄ… usterkÄ™, okoÅ‚o pół roku temu pojawiÅ‚y siÄ™ problemy z matrycÄ…, ale to chyba po prostu „zużyÅ‚y” siÄ™ części — zdarzaÅ‚o siÄ™, że przez kilka dni z rzÄ™du nie wyłączaÅ‚em laptopa a gdybym policzyÅ‚ to Å›redni czas pracy miaÅ‚bym pewnie w okolicach 8-10h dziennie (wliczajÄ…c w to weekendy).Â
Do prac biurowych komputer sprawdza się wyśmienicie, a po rozszerzeniu RAMu do 2 GB sporo zyskał, jak się okazało 1 GB to za mało na zestaw KDE + KMail z kilkoma kontami IMAP + Akregator z kilkudziesięcioma źródłami RSS + Iceweasel. W zasadzie mógłbym na nim jeszcze pracować , a nawet pograć w takie gry jak Enemy Territory, czy (ostatnio) mniej wymagające jak Einstein Puzzle, Xmoto czy OpenTTD. Jednak od paru miesięcy jest chętny na tego laptopa, pora więc było coś poszukać.
U jednego z klientów zobaczyłem X300, którym się zachwyciłem. Bardzo lekki (1.44 kg), przyjemny w obsłudze i przede wszystkim ciągle mający to coś z ThinkPadów. W końcu decyzja zapadła, wspólnik wyraził zgodę i w drugiej połowie marca dokonałem zakupu. Dysk SSD 64 GB może nie poraża pojemnością, ale z drugiej strony w T42 mam 60 GB i nie odczuwałem braku miejsca. Co jeszcze ciekawego - karta graficzna na chipsecie intel 965, a więc przyjdzie czas na zabawę z kernel mode-setting.
Ale to później.
Póki co pozwoliłem sobie na pewien eksperyment. Przez dwa tygodnie będę korzystał w możliwie największym stopniu z preinstalowanego systemu, czyli Visty. Tak więc, nie Thunderbird, a Windows Mail (następca Outlook Express), nie Firefox a Internet Explorer (tak, prawdopodobnie jestem głupi). Jedyne na co sobie pozwolę to Putty. Jeśli więc w ciągu najbliższych tygodni nie pojawi się z mojej strony żaden commit w PLD, oznacząć to będzie tylko jedno: Umarł Vi, niech żyje Visual Studio
Â
PS: Seems like I’ll switch to Polish on this site.
Marzec 22nd, 2009 at 9:59 pm
KMS na intelu [1] nawet dziaÅ‚a ale jeÅ›li nie korzystasz z konsoli (a np. tak jak ja caÅ‚y czas pracujesz pod Xami) to jest to kompletnie zbÄ™dny bajer. Do tego aktualnie przełączanie Xy KMSowe – konsola KMSowa trwa zdecydowanie za dÅ‚ugo.
1. tak, sÄ… drobne jazdy
Marzec 22nd, 2009 at 10:55 pm
bajer, bajer, jako taki to traktuje, ale mimo to chciałbym go zobaczyć.
BTW: jaki fs na ssd? Wynalazki typu logfs?
Marzec 24th, 2009 at 2:40 pm
na ssd najlepiej sprawujÄ… sie filesystemy bez journalingu – by nie zabic dość szybko dysku, który – jak wiadomo ma ograniczonÄ… liczbe I/O per cell.
Marzec 24th, 2009 at 8:19 pm
Mhm. Zastanawiam sie tylko czy standardowe typu ext2/3/4 bez journalingu i pewnie dodatkowo z noatime, czy tez logfs/ubifs.
Z drugiej strony, dysk ma interfejs sata, ze szczatkow informacji tu i owdzie wyczytalem, ze w pewnym stopniu dysk sam optymalizuje zapis.
I oczywiscie juz zaluje, ze nie mam tak zachwalanego dysku intela, ale nie bede wydawal prawie drugie tyle na sam dysk
Marzec 31st, 2009 at 12:15 am
test